Media

Informacje prasowe

Nie znamy swoich praw konsumenckich!

Tylko co dziesiąty polski konsument wie, że przysługują mu 2 lata ochronne na zakupioną rzecz, która może okazać się wadliwa, a reklamacja kojarzy mu się wyłącznie z dobrowolną gwarancją udzieloną przez producenta. Zmienione przepisy o sprzedaży konsumenckiej obowiązują już od 4 lat, a brak ich znajomości jest zatrważająca – uważają eksperci.

Pan Krzysztof mieszka na wsi nieopodal Poznania. Aby bez problemów dojeżdżać do pracy kupił w komisie 4-letni terenowy samochód. Sprzedawca zapewniał p. Krzysztofa, że pojazd doskonale sprawdza się w ekstremalnych warunkach. Tymczasem po pół roku użytkowania, samochód zepsuł się na polnej drodze. Nie wytrzymało zawieszenie. Właściciel samochodu ma pełne prawo domagać się jego naprawy na koszt komisu, bądź rozwiązania umowy. Dlaczego? Daje mu do tego prawo ustawa z dnia 1 stycznia 2003 r. o sprzedaży konsumenckiej.
    
Zasady są jasne
Prawa zapisane w ustawie o sprzedaży konsumenckiej przysługują nam wtedy, gdy zakupimy jakąś rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą – wyjaśnia mec. Jerzy Krotoski z Kancelarii Krotoski-Adwokaci. –. Kiedy rzecz jest nowa, to odpowiedzialność sprzedawcy będzie obowiązywała przez 2 lata od dnia jego wydania konsumentowi. W przypadku zaś towaru używanego, sprzedawca może skrócić okres swojej odpowiedzialności, jednak na czas nie krótszy niż 1 rok. Gdyby okazało się, że towar był wadliwy w chwili wydania, a sprzedawca zataił tę informację przed konsumentem, wówczas odpowiedzialność sprzedawcy trwa mimo upływu 2-letniego terminu – uważa adwokat Jerzy Krotoski.
W przypadku reklamacji w ciągu  pierwszych 6 miesięcy od zakupu to sprzedawca musi nam udowodnić, że towar był bez wad. Po pół roku, to my musimy wykazać, że przyczyna usterki tkwi w wadzie, która była już  momencie zakupu rzeczy. Wtedy mamy prawo zgłosić nasze roszczenia.
Według prawnika, najistotniejszą na początku sprawą jest właściwa ocena naszej sytuacji jako konsumenta – czy zakupiona rzecz jest zakwalifikowana jako sprzedaż konsumencka, czy nie. W identyfikacji pomogą nam odpowiedzi na  następujące pytania: czy kupującym jest osoba fizyczna, czy sprzedawca sprzedał towar w zakresie działania swojego przedsiębiorstwa, czy towar jest rzeczą ruchomą w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego (innymi słowy – czy nie jest nieruchomością) oraz czy kupujący nabył towar dla celów związanych ze swoją działalnością zawodową lub gospodarczą? Jeżeli co do trzech pierwszych pytań uzyskamy odpowiedź twierdzącą, a co do ostatniego – przeczącą, wówczas transakcję należy uznać za sprzedaż konsumencką.

Kupiłem i wymagam
Najlepiej już w zgłoszeniu awarii/reklamacji wskazać, czego domagamy się od sprzedawcy. W pierwszej kolejności możemy żądać wymiany towaru na nowy lub naprawy towaru. Jeśli sprzedawca nie odpowie nam w ciągu 14 dni od zgłoszenia  naszego żądania, przyjmuje się, że je uznał.
W niektórych przypadkach przysługuje konsumentowi nawet uprawnienie do żądania obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy. Należą do nich: brak możliwości naprawy lub wymiany towaru (również z uwagi na nadmierne koszty z tym związane), nieuczynienie przez sprzedawcę  zadość żądaniu kupującego odnośnie naprawy lub wymiany w odpowiednim czasie oraz wystąpienie po stronie kupującego w związku z naprawą lub wymianą towaru znacznych niedogodności (np. niemożność korzystania przez kupującego z rzeczy przez czas niezbędny do dokonania naprawy lub wymiany, hałas powodowany naprawą rzeczy, której wymiana jest niemożliwa, konieczność przeprowadzenia kłopotliwego dla kupującego demontażu rzeczy w celu jej naprawy lub wymiany, gdy rodzaj niezgodności nie uniemożliwia ani nie utrudnia dalszego korzystania z niej przez kupującego).
– Jeżeli sprzedawca odmówi nam dobrowolnego spełnienia żądania, możemy sprawę skierować na drogę postępowania sądowego. – uważa mec. Jerzy Krotoski – Zawsze jednak przed wystąpieniem do sądu proponowałbym podjęcie negocjacji ze sprzedawcą oraz dokładną analizę jego argumentacji. Aby ocenić swoje szanse w procesie, można również powołać rzeczoznawcę (najlepiej w toku negocjacji ze sprzedawcą) który oceni, czy wada istniała już w chwili wydania towaru konsumentowi. Takie pozasądowe działania często pomagają dojść do porozumienia bez angażowania sądu, zbędnych kosztów oraz pozwolą zaoszczędzić dużo czasu. – dodaje adwokat.

Grzech konsumenta: lenistwo
– Z naszych badań jednoznacznie wynika, że konsumenci w zbyt małym stopniu korzystają z przysługujących im praw w zakresie reklamowania wadliwych produktów – informuje Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zdaniem rzecznika, przyczyną bezradności konsumentów jest zbyt mała znajomość i świadomość praw im przysługujących. – Konsumenci nie rozróżniają trybów składania reklamacji (niezgodność z umową – gwarancja), nie znają terminu, w jakim należy składać reklamacje (tylko 15% podaje jako termin – 2 lata), nie wiedzą, w jakim terminie ich reklamacja ma być rozpatrzona (właściwego terminu nie zna 44% badanych konsumentów), nie składają reklamacji pisemnie, przez co pozbawiają się możliwości dowodowych w przypadku sporu co do terminu i żądania wyrażonego w reklamacji i nie wiedzą, że nieprawdziwe czy też nierzetelne informacje o produktach mogą być podstawą reklamacji – wylicza Małgorzata Cieloch.
Konsumenci nie wiedzą też gdzie szukać pomocy w przypadku kłopotów ze złożeniem reklamacji. Starają się radzić sobie sami i najczęściej rezygnują, zamiast zwrócić się do powiatowego lub miejscowego rzecznika praw konsumentów, organizacji konsumenckich lub zwrócić się o pomoc do prawnika.

Sprawa w sądzie
– Umiejętne negocjacje doświadczonego prawnika kończą spór ze sprzedawcą jeszcze na etapie przesądowym – zaznacza mec. Jerzy Krotoski. – Są to negocjacje szybkie i skuteczne dla konsumenta. – dodaje. Wsparcie prawnika pomaga zaoszczędzić zdezorientowanym konsumentom czas, nerwy i pieniądze.
Pamiętajmy, że jeżeli jednak decydujemy się na spór sądowy, w pierwszej kolejności musimy się upewnić, że zachowaliśmy wszystkie terminy, o jakich mowa w ustawie, tj. że wada ujawniła się w terminie 2 lat od wydania towaru  oraz że we właściwym czasie zgłosiliśmy ją sprzedawcy. Jeżeli sprzedawca nie ustosunkował się do naszego żądania w terminie 14 dni, proces powinien być krótki – w takiej sytuacji bowiem istnieje domniemanie, że sprzedawca uznał wadę. Jeżeli jednak strony nie dojdą do porozumienia, konieczne będzie przeprowadzenia postępowania dowodowego. Prawnicy przypominają, że zasadność żądania można oceniać tylko w oparciu o całokształt okoliczności sprawy, a zatem dopiero na gruncie konkretnego stanu faktycznego. Sprawy te mogą mieć bowiem charakter skomplikowany, stąd trudno abstrakcyjnie oceniać szanse ich powodzenia.

 
ul. Nowowiejskiego 8/6
61-731 Poznań
tel. +48 61 8527 529

Jeśli chcesz być informowany o nowościach, wyślij nam swój adres e-mail.
  2007 ® Krotoski-Adwokaci. Wszelkie prawa zastrzeżone.